| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
W niedzielę po Nowym Roku zaproponowałem kolejny wyjazd z cyklu Spalania Kalorii i Promili. Większości znajomych termin niezbyt pasował, ale wybrali się z nami Gosia i Marek z psem Kajkiem. |
Wyruszyliśmy z Soli w stronę nowego schroniska pod Oźną. |
W tym rejonie nie ma żadnych szlaków, ale przed nami ktos już szedł. |
Kajko zadowolony z zimy. |
|
Śniegu napadało w sam raz by przypomnieć sobie torowanie, ale nie zmeczyć się zbytnio. |
Po pokonaniu "północnej ściany" Sobańskiego Gronia wychodzimy na grzbietową drogę. |
Autor na szlaku - fot. Jola. |
|
|
Na polanie pod Oźną spotykamy coraz większą ilość turystów z dziećmi i psami. |
Ten obiekt nie przetrwa zimy... |
... ale ten pewnie przeżyje. |
|
|
Zatrzymuję się tuż przed scroniskiem na małą sesję fotograficzną. |
Po ok. 2 godzinach docieramy do schroniska. |
||
|
W jadalni spory tłum, ale udaje się znaleźć wolny stolik. Na razie działa tylko bufet, noclegi planuje się uruchomić przed wakacjami. |
Wystrój sali i całego obiektu jest bardzo ładny. |
Na korytarzu uwagę zwraca takie historyczne zdjęcie. |
Po wizycie w schronisku idziemy w stronę szczytu Oźnej. |
|
Grzbietem idziemy w stronę granicy PL/SK. |
Powrót zaplanowaliśmy drogą trawersującą zbocza Oźnej. |
Początek nie jest przedeptany, ale idzie sie przyjemnie. |
Nikt nie chciał skorzystać? |
|
Poprowadzono tędy jakiś szlak, ale to jedyny znak jaki spotkaliśmy. |
Powoli zbliżamy się do końca trasy. |
Jola i Gosia. |
Schodzimy do Soli. |
|
Gimnazja zlikwidowano dość dawno, ale przystanek gimbusa się ostał. |
Trasa wycieczki - 13 km. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||