Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Po dwóch pandemicznych latach przerwy wybraliśmy się rodzinnie na tygodniowy wyjazd na narty do Austrii. |
Wybraliśmy Karyntię i ośrodek w Bad Kleinkirchheim. Ponad 20 wyciągów i ponad 30 tras. |
Całkiem tanie noclegi znaleźliśmy prawie w środku miejscowości. Wejście było dość oryginalne i pancerne. |
Ale korytarze okazały się całkiem przytulne. |
Spodobały nam się też obrazki na ścianach. |
Nasz apartament okazał się przestronny i wygodny. |
Pierwszego dnia, w poniedziałek, podjechaliśmy 6 km do Sankt Oswald, na sam koniec naszego ośrodka i wyjechaliśmy gondolkami na szczyt Brunnach. |
|
Na dzień dobry trafiliśmy na świetną pogodę, widoczność i rewelacyjne warunki śniegowe. |
Panoramki nie zrobię - wszysto to Alpy :) |
Na trasach śniegu dość, ale poza trasami prawie wcale. |
Ola. |
Jola. |
Jolę wreszcie łatwo zauważyć dzięki odblaskowej kurteczce. |
Jedna z tras i widoczki. |
|
Panoramka na poł.-zach. |
Zwiedzamy kolejne trasy. |
A to gondolka w stylu vintage, pomalowana na wesoło. |
|
Po 4 godzinach jeżdżenia należy się przerwa i małe conieco. |
A to muszą być Alpy Julijskie w Słowenii oddalone o jakies 50 km w linii prostej. |
Jak to w alpejskich ośrodkach - trasy mamy prawie dla siebie. |
|
Ola przed kolejnym zjazdem. |
Kolejnego dnia pogoda już nie tak dobra, choć widoki nadal dalekie. |
||
Tym razem startujemy ze stacji gondolek oddalonej o 1 km od domu. Jola na górnej stacji pod szczytem Kaiserburg. |
Zjeżdżamy czerwoną trasą nr 1. |
Za nami górna stacja dwuodcinkowych gondolek na Kaiserburg. |
Mijając pośrednią stację gondolek analizujemy mapkę ośrodka. |
Kolejny zjazd z samej góry. |
Jeszcze nie wiedzieliśmy co oznacza ten brązowo-żólty odcień nieba. Okazało się, że to piaski z Sachary, które ujrzeliśmy następnego dnia na aucie i zabarwionym na żółto śniegu. |
Ola. |
|
Jola. |
Wieczorem gramy w planszówki. |
W środę pogoda była najgorsza na całym wyjeździe. Mżawka i piaski z sachary. Wyszliśmy na stok o 11:00 i wróciliśmy o 15:00. Tym razem nie brałem nawet aparatu na stok. A po południu dziewczyny poszły do term i saun. |
|
W czwartek pogoda też średnia, ale nieco zimniej, więc warunki lepsze niż w środę. Postanawiamy więc zaliczyć cały ośrodek od Kaiserburgu aż po Sankt Oswald. |
Między szczycikami Priedrof, a Wiesennock mamy dwa tradycyjne orczyki i łatwe płaskie i szerokie trasy. Większość tras w całym ośrodku, to jednak całkiem porządne trasy czerwone. |
Na szczycie o wdzięcznej nazwie Spitzeck jest kamerka robiąca co 10 minut zdjęcie umieszczane w sieci. Dwa razy udało nam się zrobić sobie fotkę :) |
|
Na dole warunki robią się znacznie gorsze - trzeba powalczyć. |
Kolejny zjazd. |
||
A naprzeciw czarna trasa ze szczytu Wiesennock. |
No to zaliczamy czarną z poprzedniego zdjęcia. |
Powoli wracamy do punktu startu. |
|
W piątek pogoda ma się polepszać, a temperatura spadać. Postanawiamy więc wyjechać wcześniej do Sankt Oswald by zaliczyć sztruksy. |
Są sztruksy i to dość twarde. A na stokach pusto. |
Widok na trasę 28 z kanapy. |
|
A to widok na Olę i Jolę z kanapy. |
Na przerwę wybieramy sympatyczny i widokowy lokal "Nock IN" na górnej stacji Brunnach. |
Zjazd w towarzystwie królika. |
|
Sesja zdjęciowa na czarnej trasie nr 21. |
|||
Ja też pojawiam się w kadrze (fot. Ola). |
|||
Na południowo wschodnich stokach robi się miękko. |
Ostatni dzień - sobota - zapowiada się równie pogodnie jak pierwszy. Startujemy z Kaiserburg i zamierzamy powtórzyć przejazd do Sankt Oswald i z powrotem. |
Na początek trasa nr 1 do pośredniej stacji gondolek. Warunki dobre - twardo, ale nie lodowato. |
|
Widoczność nieco gorsza niż w poniedziałek, ale i tak nieźle. |
Jeździmy głównie w zachodniej części ośrodka czyli w rejonie Sankt Oswald. |
W ciągu dnia warunki na dole się pogarszają, ale na górze nadal są świetne. |
|
Końcówkę zjazdu do wschodniej części ośrodka Jola i Ola postanowiły pokonać wyciągiem unikając walki ze zwałami mokrego śniegu. |
Ostatni zjazd trasą nr 7 i szczęśliwie, bez strat w ludziach oraz ze stratą jednej klamry od buta Oli kończymy wyjazd. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |