| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Pogodę mamy ostatnio w kratkę, ale w piątek do południa miało być ładnie, więc jedziemy na kawę do Lędzin. Była też kofola. |
Pora maków i chabrów. |
Po kawie i kofoli podjeżdżamy na Klimont pod kościółek św. Klemensa. Niedawno był tu jakiś rajd rowerowy. |
Warto było podjechać, bo widoki dzisiaj niezłe. Tu kopalnia Ziemowit i hałda w Lędzinach. |
|
Ale widać też Babią, Beskid Mały i Beskid Śląski. |
Wracamy przez Hamerlę. Łąki nad Dopływem z Hamerli. |
Malowniczy stawek tamże. |
Trasa dość standardowa - ok. 53 km. |