| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Przed wakacyjnym wyjazdem rowerowym postanowiliśmy zrobić drugą już wycieczkę "treningową". Pierwsza była krótka i górzysta, druga dłuższa, ale za to płaska. |
Startujemy z Jełowej na północ od Opola ok. 10:30. Nie zapominamy jednak o krajoznawstwie. Pierwszy obiekt na trasie, to kościółek w Laskowicach z 1687 r. |
Obok starego kościólka stoi współczesna wersja. Który ładniejszy - chyba nie ma wątpliwości. |
|
|
W Tułach oglądamy neogotycki kościół z XIX w. wzorowany ponoć na katedrze w Kolonii. |
Zjeżdżamy z asfaltu na polne drogi mijając niepostrzeżenie przysiółek o nazwie Oś. |
Kierujemy się na północ w stronę Kluczborka. |
W Kluczborku planujemy zwiedzić Muzeum Jana Dzierżona. W niedzielę jest otwarte do 14.00. |
|
Wita nas sympatyczna figurka pszczółki, która przypomina nam figurki katowickich beboków. |
Muzeum poświęcone jest głównie pszczelarstwu, ale jest też dział z zabytkowym już sprzętami codziennego użytku. Tu maszyna do szycia Łucznik. |
Kolejna maszyna znanej marki Singer. |
Takimi żelazkami posługiwały się jeszcze nasze babcie. |
|
Na piętrze znajduje się dział związany z pszczelarstwem. |
Jan Dzierżon był pionierem nowoczesnego pszczelarstwa oraz odkrywcą zjawiska partenogenezy (dzieworództwa) u pszczół. Uważał się jednocześnie za Polaka i za Niemca. Zmarł w wieku 95 lat. |
||
|
Na dziedzińcu muzeum można obejrzeć kolekcję uli figuralnych wykonanych przez artystów ludowych. |
|||
|
Ul w kształcie patrona pszczelarzy św. Ambrożego. |
Kończymy zwiedzanie... |
... i idziemy na zasłużoną kawę. |
|
|
W lodziarni "Sopelek" można skosztować nie tylko lodów i kawy, ale też gofrów, tostów i kanapek. |
Koniec biesiady, trzeba jechać dalej. |
Po drodze oglądamy m.in. ratusz na rynku w Kluczborku. |
Kamienice przy rynku. |
|
Kościół Ewangelicko-Augsburski Chrystusa Zbawiciela w Kluczborku. |
Powoli wyjeżdżamy z miasta. |
W Bogacicy zatrzymujemy się na chwilę przy takim domku. Można go zwiedzić, ale trzeba się umówić telefonicznie. |
|
|
Barokowy kościół w Bogacicy. |
Po pewnych problemach z drogą, która okazała się nieprzejezdna, docieramy do Radomierowic i robimy przerwę na ciasto i zdjęcia. |
Jak trening, to trening. Romek w akcji. |
Tradycyjne selfie grupowe. |
|
Romek, Jacek, Ewa, Jola i Lila. Fot. Piotr. |
W Radomierowicach można też obejrzeć ciekawy kościół - zbudowany w 2 poł. XVIII w jako zbór ewangelicki. Po II wonie św. służy jako kościół katolicki. |
Wnętrze otaczają charakterystyczne dla niektórych kościołów ewangelickich empory. |
W Starych Budkowicach rzucamy okiem na neoromański kościół z poł. XIX w. |
|
W uliczce naprzeciw kościoła znajduje się Farska Stodoła. |
A na skrzyżowaniu pomnik papieża Jana Pawła II - mapy.com twierdzą, że z plastiku, ale nie sprawdzaliśmy. |
A na piekarni-cukierni skromny, ale ładny mural. |
Z cyklu: ciekawe nazwy miejscowości. |
|
Długą prostą przez las zmierzamy do ostatniej atrakcji wycieczki. |
Wydmy w Kosowcu zauważyłem na mapie już rok temu. Teraz udało się je zobaczyć. |
Wydmy powstały ponoć 14 tys. lat temu. Aktualny stan to efekt eksploatacji piasku. |
Panorama wyrobiska. |
|
Ja i Piotr - fot. Jola. |
Jola - fot. Lila. |
Piotr, Jola, Lila, Ewa i Romek. Fot. Jacek. |
|
|
Wycieczkę kończymy na parkingu koło kościoła w Jełowej ok. 18.30. |
Obiad jemy jak rok temu w "Zajeździe Leśnym" przy drodze nr 45. |
Koło zajazdu spotykamy żubry (chyba polarne:) |
Trasa wycieczki. Było 70 km. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||