| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
W kolejną sobotę wybieramy się znów na rowery do Czech z Witkiem (WW) i jego znajomą Basią. Startujemy z Litultovic, gdzie oglądamy pierwszy pałac. |
Wiosna w pełni. |
Boczne drogi obsadzone są w tym rejonie drzewami przybierającymi często fantazyjne kształty. |
|
|
W Melczu oglądamy kolejny pałac - obecnie dom dziecka. |
Wjeżdżamy żółtym szlakiem w dolinę Melczskiego Potoku. |
Zaglądamy do miejsca pątniczego Maria Talhof z minikalwarią i grotą lurdzką. |
Dalsza część szlaku jest dość terenowa, a miejscami trzeba nawet zejść z roweru. |
|
Mamy też atrakcje w postaci brodu. |
Jola nie mogła się zdecydować, ale też przejechała. Fot. WW. |
Udało się. |
Szlak wiedzie teraz przez malownicze łąki. |
|
Dojeżdżamy do Żabiej Doliny. |
W Radkowie przyszedł czas na przerwę i "kawę" ... tzn. piwo i kofolę, bo bar był w stylu pohostinstvo i ekspresu nie posiadał. |
Kolejną aleją z fantazyjnymi drzewami zmierzamy do doliny Moravicy. |
|
|
Jola w lipowej alei. |
W Dubovej oglądamy kolejny pałac. |
Podjeżdżamy pod ruiny zamku Vikštejn z XIII w. położone na skalnym cyplu nad rzeką Moravicą. |
|
|
Po szybkim zjeździe serią serpentyn wjeżdżamy w dolinę Moravicy. |
Szlak biegnie szutrową lub gruntową drogą. |
Ale są też takie trudniejsze momenty. |
|
|
Po tym odcinku specjalnym jesteśmy znów nad Moravicą. |
Docieramy do nieco uszkodzonego mostku na Melczskim Potoku - dopływie Moravicy. |
Dolinę otaczają skalne zbocza. |
Autor relacji. Fot WW. |
|
I znów sielankowe klimaty w zakolu Moravicy. |
Basia na elektryku, z tyłu Witek i Jola. |
Witek i Jola. |
Nad Moravicą biegnie Weisshuhnův kanál zbudowany w 1891 r. do spławiania drzewa dla papierni. |
|
Kanał biegnie m.in. trzema tunelami i dwoma akweduktami. |
3/4 naszej ekipy. |
A to też 3/4 tyle, że inne. Fot. WW. |
Po niełatwych 33 km w Žimrovicach udaje nam się znaleźć coś do jedzenia. |
|
Ostatnie 14 km też nie jest łatwe. Podjazd szutrową i polną drogą miał miejscami nachylenie 13%. |
Na koniec znów podziwiamy kwitnące drzewa. |
||
|
Zjeżdżamy do Štáblovic. |
W Štáblovicach oglądamy pałac, którego początki sięgają XIII w. Pałac otoczony jest parkiem i ogrodem francuskim. |
Widać światełko w tunelu :) |
W ogrodzie pałacowym pozostały świąteczne ozdoby. |
|
Pałac w Štáblovicach. |
Renesansowy kościół w Štáblovicach. |
Kapliczka w Mikolajicach jak stwierdził WW w wersji "slim". |
Ukazują się widoki na Pradziada. |
|
Szósty i ostatni obiekt pałacowo-zamkowy na trasie - pałac w Dolních Životicach. Aktualnie wykorzystywany jako dom dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. |
Kościół w Dolních Životících z pocz. XX w. |
Trasę kończymy przed godz. 19:00. Było 49 km i ok. 900 m podjazdów. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||