Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Na "inspekcję" fragmentu "Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd" wystartowaliśmy z Zawiercia. Początkowe 25 km potraktowałem jako średnio ciekawy dojazd. Ale za Myszkowem trafiliśmy na takie ciekawe podwórko. Czego tam nie było - żyrafa, jelenie, motylki, i ... Maryjka. Nie zauważyłem tylko JP2. Fot. Jola. |
W Żarkach, po 25 km uznaliśmy, że należy nam się przerwa na kawę. |
Oglądamy z zewnątrz Stary Młyn. |
Mieści się w nim obecnie Muzeum Dawnych Rzemiosł. |
Kiedyś można by go zwiedzić. |
Mijamy zwijający się targ z mnóstwem śmieci przy zabytkowych stodołach ... |
... i ruszamy na Szlak Orlich Gniazd. |
Orłów, ani gniazd na razie brak, ale jest za to pan bocian. |
Wkrótce szybkim i łatwym asfaltem docieramy do Mirowa. |
Mury zamku mają być zabezpieczone i częściowo zrekonstruowane. |
Zamek w Bobolicach został w pełni odbudowany już kilka lat temu. |
Podlesice i szansa na zasłużony obiad już blisko. |
Wszystko na sprzedaż. Nawet skałkę można sobie kupić. |
Obiad jemy w knajce przy polu namiotowym w Podlesicach. |
Na odcinku Podlesice - Morsko było trochę jurajskich piachów. Na wąskich oponach lub z sakwami mógłby być problem. Ale dalej znów można mknąć asfaltem. |
Jest za to trochę zjazdów i podjazdów urozmaicających jazdę. |
Na horyzoncie ukazuje się Okiennik. W tym miejscu nieco odbijamy od SOG i pomijamy Skarżyce. |
A to ja z okiennikiem. Fot. Jola. |
I nieco bliżej. |
Okiennik zostawiamy z tyłu i wjeżdżamy na ostatni odcinek naszej trasy w kierunku Kromołowa. |
Oryginalna wiata tym razem nie była nam potrzebna, ale warto wiedzieć, że jest. |
W Zawierciu spotykamy się z Nowym na kawie w "Pukawce". |
Trasa wycieczki. 64 km i tylko 480 m pod górkę. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |