Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W upalną niedzielę postanawiamy przypomnieć sobie standardową trasę z Katowic do Lędzin przez Las Murckowski. Na Muchowcu zauważamy takie wybujałe zielsko - może ktoś wie, co to? |
Charakterystyczny przejazd przez tory za Muchowcem. |
Jedziemy przez tzw. Rów Murckowski. Ten piękny fragment buczyny został okaleczony przez modernizację biegnącej przez nią linii kolejowej. |
Jeden z podjazdów na czarnym szlaku prowadzącym w stronę Murcek. |
Jeden z okazów buków w Lasach Murckowskich między Siągarnią, a ul. Beskidzką. |
Jolę interesują okazałe huby. |
Ten spróchniały pień fotografowałem już kilka lat temu (jesienią 2018 r) - niewiele się zmienił. |
Jedziemy dalej lasami w stronę osady Hamerla. |
Na Hamerli można podziwiać 300 letni dąb "Tadeusz" ustanowiony pomnikiem przyrody w 2017 r. |
Zaraz za Hamerlą mijamy staw ... |
... |
|
... i łąki ciągnące się do doliny rzeczki Mleczna. |
Dojeżdżamy do mostu nad szosą S1 i odbijamy się od blaszanego płotu. Przez szparę widać, że most jest remontowany. |
Jedziemy wariantem, którym mieliśmy wracać i odwiedzamy nowy lokal "OGNISKO grill & chill" położony przed mostem nad S1. Można się tu czegoś napić lub zjeść burgera. Szkoda, że nie ma nic słodkiego, ale jest za to lane Górnośląskie. |
Mimo konieczności objazdu postanawiamy jednak zaliczyć Klemensową Górkę - w końcu to tylko ok. 15 minut. Mijamy Plac Farski w Lędzinach, ale do restauracji już nie wstępujemy. |
Kościół św. Klemensa w Lędzinach. |
Kościółek został zbudowany w 2 poł. XVIII w. |
Mam dowód, że też tam dojechałem :) |
Oglądamy widoki - kopalnia "Ziemowit" i hałda w Lędzinach. |
Na południu z mgiełki wyłaniają się Beskidy - Mały i Śląski. |
A na północy widać maszt radiowo-telewizyjny w Kosztowach (o wysokości 358 m), a po lewej kopalnię Mysłowice-Wesoła. |
Mijamy potok Pstrążnik - dopływ Mlecznej, która w Bieruniu wpada do Gostynki tworząc Gostynię - lewobrzeżny orograficznie dopływ Wisły :) |
Spore fragmenty leśnej drogi zostały "naprawione" przez Lasy Państwowe przez wysypanie luźnego, grubego szutru, czy raczej tłucznia. Za parę lat może się uleży :( |
Zaglądamy nad staw w Dolince Murckowskiej. |
Na koniec zatrzymujemy się jeszcze raz uzupełnić płyny na Rybaczówce nad stawem Janina. |
Trasa wycieczki. Było 62 km i ok. 450 m podjazdów. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |