Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Startujemy czerwonym szlakiem z Międzybrodzia na Hrobaczą Łąkę (pisaną też przez "Ch") w sześć osób plus pies Bari. |
Nowy nadal hoduje zarost. |
Są pierwsze zwiastuny wiosny - śledziennice ... |
... i żywce gruczołowate. |
Odpoczynek na szczycie Hrobaczej Łąki: Jola, Gabrysia, Grzegorz, Raketa, Lidka. |
35 metrowy krzyż na Hrobaczej Łące został postawiony w 2002 r. |
Spoglądamy z platformy widokowej pod krzyżem na północ. |
|
Schodzimy do schroniska, sprawdzić, czy działa "wydajne okno". |
Z polanki koło schroniska otwiera się widok na południe. Widać m.in. Babią, Pilsko, a pomiędzy nimi majaczą Tatry. A w dole Jezioro Międzybrodzkie. |
Widoczność nie jest rewelacyjna, ale udaje się nieco przybliżyć Babią Górę. |
Słoneczko, widoczki i piwo "Brackie" - czego nam więcej potrzeba? |
Po drodze zauważam niewielką, ale dość starą kapliczkę. |
Na przeł. Przegibek przecinamy drogę z Bielska do Międzybrodzia i zaczynamy podejście na Magurkę Wilkowicką. |
W schronisku na Magurce jest "cieszyńska żebroczka" (taki placek), oraz kofola. |
|
Na szlaku w kierunku Czupla (najwyższego szczytu Beskidu Małego - 933 m) leży jeszcze trochę śniegu. |
To drzewo kończy już żywot, ale generalnie Beskid Mały ominął dramat lasów z Beskidu Śląskiego czy Żywieckiego, m. in. dlatego, że dominują tu buczyny. |
Po drodze spotykamy wiele pięknych okazów buków, choć tu rozegrał się też jakiś dramat. |
Osiągamy Czupel i zastanawiamy się o co chodzi z tą bazą szturmową. |
Ukazuje się widok na Żar z elektrownią szczytowo - pompową. |
Kolejny okaz wiekowego buka. |
Na koniec wycieczki spotykamy całe łany żywców. |
Trasa wycieczki. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |