Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W sobotę po przyjeździe do DW Filarówka k. Piwnicznej wybraliśmy się na rozruchową wycieczkę do Starego Sącza. |
Po drodze podjeżdżamy do ruin zamku w Rytrze. |
Rozciąga się stąd ładny widok na dolinę Popradu. |
Trasa miała być banalna, tymczasem prócz wąskich ścieżek są nawet fragmenty wymagające pchania. Być może jest to efekt zniszczenia drogi przez powódź z 2010 r. |
Dojeżdżamy do Starego Sącza i oglądamy kościół św. Elżbiety. |
Brama Seklerska z 1999 r. - dar od Węgrów z terenu Rumunii (Seklerów), przybyłych na uroczystości kanonizacyjne św. Kingi. |
Klasztor Sióstr Klarysek oraz Kościół Trójcy Świętej. |
Ołtarz kościoła. |
Barokowa ambona z 1671 r. w kształcie drzewa Jessego (obrazującego genealogię NMP i Chrystusa). |
Zaglądamy również na rynek. |
A potem wracamy do naszej bazy, aby zdążyć na obiadokolację. |
Mijamy "Pijalnię artystyczną" w Piwnicznej. |
Trasa wycieczki. |
W poniedziałek pogoda się utrzymuje, więc ruszamy na poważniejszą trasę - najpierw dol. Popradu do Wierchomli. |
Odpoczynek przy kapliczce w dol. Wierchomli - Jola i Kasia. |
Cerkiew św. Michała Archanioła (obecnie kościół katolicki) w Wierchomli Wielkiej z 1821 r. |
We wnętrzu zachował się ikonostas z 2 poł. XIX w. |
Najpoważniejszy, ale w sumie łatwy podjazd na trasie (5 km i 350 m) - do bacówki nad Wierchomlą zaliczamy we dwójkę. Kasia wybrała wyciąg. |
Bacówka osiągnięta. |
Spotykamy naszą grupę niemal w komplecie. |
A w nagrodę zamawiam naleśniki. |
Przed nami widok na Tatry. |
Po posiłku i odpoczynku ruszamy dalej - teraz będzie w dół. |
Zjeżdżamy w dolinę Szczawnika. |
Cerkiew św. Dymitra w Szczawniku z 1841 r. |
Parę km dalej, w Złockiem oglądamy kolejną cerkiew pw. Narodzenia NMP z 1872 r. |
Ikonostas cerkwi w Złockiem. |
Odbijamy nieco w bok od głównej trasy, aby obejrzeć mofety im. prof. Świdzińskiego. |
Źródła ujęte w drewniane ujęcia mają wdzięczne nazwy takie jak np. "Bulgotka" ... |
Rdzawy osad to ochra zwana tradycyjnie "rudawką". |
A to "Dychawka". |
|
Mijamy jeszcze jedną cerkiew - św. Łukasza Apostoła w Jastrzębiku z XIX w. |
W końcu docieramy do Muszyny. Na zwiedzanie nie mamy już czasu, ale rzucamy okiem m.in. na kościół parafialny pw. św. Józefa. |
Za Żegiestowem uciekamy z głównej drogi nowym, drewniano-betonowym mostkiem na słowacką stronę. |
Spokojnymi asfalcikami i drogami gruntowymi zmierzamy wzdłuż Popradu w stronę Piwnicznej. |
W sumie zrobiło się ok. 70 km i ponad 1000 m w pionie. |
W poniedziałek pogoda psuje się, porzucamy więc rowery i ruszamy z Głębokiego na Cyrlę. |
Po drodze sporo wiosennych kwiatków. |
Są i takie "gumikwiatki". |
Zaczyna trochę padać. |
Docieramy do schroniska Cyrla znanego z dobrej kuchni. |
Próbujemy szarlotki i grilowanego oscypka, a ja postanawiam się ogrzać grzanym piwem. |
|
Idziemy na Halę Pisaną w coraz bardziej mglistej aurze. |
Buczyna we mgle zawsze jest fotogeniczna. |
Na Hali Pisanej stoi pomnik poświęcony żołnierzowi AK, który zginął tu podczas obławy, zorganizowanej przez gestapo. |
Schodzimy do Piwnicznej, a ja wracam jeszcze do Głębokiego po samochód. |
Wieczorem ognisko i tzw. "rufinozja", czyli ambrozja Rufina. |
We wtorek zwiedzamy skansem w Nowym Sączu. Niestety aparat spłatał mi figla i część zdjęć przepadło. Powyżej ciekawa kurna chałupa z okolic Łabowej, zamieszkała jeszcze na początku XXI w. przez 92 letniego Łemka. |
Osiedle cyganów. |
|
A to dom bardzo przedsiębiorczego i bogatego chłopa Jana Kiełbasy - handlarza wołami. |
Kolejny ciekawy obiekt - drewniany kościół ewangelicki z 1809 r. zbudowany przez józefińskich kolonistów niemieckich ze wsi Stadła. |
Wnętrze kościoła. |
|
Wnętrze jednego z domów niemieckich kolonistów. |
Zmierzamy w stronę miasteczka galicyjskiego. |
Tzw. miasteczko galicyjskie, to rekonstrukcja małomiasteczkowej architektury dawnej Galicji. Na zdjęciu ratusz zbudowany na podstawie niezrealizowanego projektu ratusza w Starym Sączu z pocz. XIX w. |
Północno - zachodnia pierzeja rynku. |
Wystawa współczesnej rzeźby ludowej z Paszyna. |
Jola w zakładzie fotograficznym. |
||
Zaglądamy do zegarmistrza. |
Zwiedzamy też remizę strażacką. |
Pamiętam chyba taki plakat z dzieciństwa - czyż nie jest sugestywny? |
|
Karczma zamykająca zachodnią pierzeję oraz zabudowa południowej pierzei rynku. |
Wnętrze sklepu kolonialnego. |
Na majówce nie może zabraknąć bardzo stylowego i zabytkowego grilla. |
Na koniec trochę wiosennych kwiatków - fiołek leśny. |
Knieć błotna (lub górska) czyli pospolity kaczeniec. |
Lepiężnik biały. |
Lepiężnik różowy. |
Pierwiosnka wyniosła. |
Wilczomlecz sosnka. |
Wilczomlecz migdałolistny. |
Żywiec cebulkowy (bulwkowaty). |
Żywiec gruczołowaty. |
Zawilec żółty. |
Barwinek pospolity. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |