Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Korzystając z zaproszenia Kasi odwiedzamy jej obecną siedzibę pod Gubałówką. A to widok sprzed domu. |
Trasę zaczynamy solidnym podjazdem na grzbiet, do kaplicy św. Brata Alberta na Furmanowej. |
Kościół p.w. św. Anny w Zębie. |
Wnętrze kościoła w Zębie. |
Dzwonnica w Bustryku wkrótce się rozsypie - chyba, że uda się ją zrekonstruować. |
Podjeżdżamy na Bachledówkę, gdzie w Sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej trafiamy na ślub góralski. Kapela całkiem piknie śpiewo. |
Jeszcze parę dni wcześniej można tu było pomykać na nartach. |
Obrazki na szkle w kaplicy na Bachledówce. |
Dzwonnica przy kaplicy na Bachledówce. |
Widoki z Bachledówki na Tatry. |
Kasia i Jola. |
Zjeżdżamy boczną drogą do Czerwiennego. |
Nowy. |
Jedna z głównych atrakcji naszej wycieczki - łany krokusów. |
Czasem można jeszcze na Podhalu spotkać ciekawą, tradycyjną architekturę. |
|
Zielono i fioletowo. |
Kartka z dziennika współczesnego etnografa - tu możemy sobie wyciąć laserowo po góralsku - np. hołubca? |
A tu można sobie zrobić masaż. |
My wolimy uzupełnić płyny w miłym sklepiku w Ratułowie. |
W Nowym Bystrym Kasia prowadzi nas na jej ulubione pole krokusów. |
Babskie pogawędki. |
||
Kasia w stosownych kolorach. |
Focimy. |
Nie zapominajmy jednak o innych kwiatkach - np. lepiężnikach. |
|
Kolejny obiekt na trasie - kościółek p.w. św. Jana Chrzciciela w Nowym Bystrym. |
Kolejna ładna chałupka w Słodyczkach przy podjeździe z Nowego Bystrego na Butorowy Wierch. |
Jeszcze jeden przykład współczesnej architektury drewnianej. |
|
Docieramy na Gubałówkę gdzie wita nas śpiący rycerz. |
Raczymy się grzańcem podziwiając widok na Tatry. |
Nowy. |
Klasyczny widoczek z Gubałówki na Tatry, a potem już tylko szybki zjazd do domu.. |
W niedzielę pogoda jest niezbyt rowerowa, więc idziemy pieszo na Nosal. Po drodze można obejrzeć np. podobno najstarszą chatę góralską. |
Można też się natknąć na przeróżne niebezpieczeństwa. |
Widok z Nosala na Gubałówkę. |
Kasia i Jola na Nosalu. |
W Kuźnicach wstępujemy na obiad do baru Yurta. |
Po południu robi się słonecznie. Widok z Kuźnic na Nosal. |
Po drodze można wstąpić do budynku starego spichlerza, aby obejrzeć wystawę poświęconą historii Kuźnic i Zakopanego. |
Spacer kończymy na tarasie kawiarni "Tygodnika Podhalańskiego". |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |