Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W niedzielę wykonujemy kolejny wariant trasy rowerowej na południe od Katowic. Mijamy wieżę wodną na Giszowcu. |
Rozlewisko przy czerwonym szlaku. |
Na Hamerli, gdzie kiedyś znajdowało się "trutowisko" skręcamy "w nieznane" - na zielony szlak pieszy. |
Na razie całkiem ładnie. |
Droga i szlak - choć dawno nieodnawiany - też OK. |
Przecinamy rzeczkę "Mleczna". |
Potem szlak z lekka zarósł, a następnie zmusił nas do pokonania "skokami" dwupasmówki Katowice - Bielsko. Szlak był zapewne wyznaczony w czasach, gdy była to nieco mniej ruchliwa i nierozdzielona barierami droga. |
Docieramy do Wilkowyj - koło Tychów. Po wizycie w restauracji na ciachu, soczkach i małym piwku jedziemy dalej mijając kościół w Wilkowyjach. |
Za Mikołowem kierujemy się w stronę Śmiłowic i znajdujemy taki oto znak :) |
Jola "U Joli". |
A to już znajome tereny - dolina Kłodnicy w okolicach Panewnik. |
Odpoczynek przy Panewnickiej Rybaczówce. |
Z cyklu spotkania z przyrodą - zaskroniec. |
Trasa wycieczki. |