Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W sobotni wieczór Nowy wyciągnął mnie na Noc Muzeów, na tereny nowej siedziby Muzeum Śląskiego i NOSPR-u. |
W dawnych budynkach kopalni "Katowice" można było obejrzeć stare maszyny i urządzenia. |
Maszyna parowa z walcowni Huty Baildon. |
|
Maszyna wyciągowa szybu górniczego „Bartosz”. |
Ocalałe budynki kopalni "Katowice". |
Na wieżę wyciągową można było wjechać, ale zrezygnowaliśmy po ujrzeniu kolejki chętnych. |
|
Obejrzeliśmy za to rękodzieło twórców ludowych. |
Nowy obiecał kupić wnuczce - jak podrośnie - ptaszka. |
Fontanna przed nowa siedzibą NOSPR-u. |
Tereny NOSPR-u i nowej siedziby Muzeum Śląskiego ze schodów Centrum Kongresowego. W tle osiedle tzw. "Gwiazdy". |
A w niedzielę zrobiliśmy wycieczkę z Tychów do Goczałkowic, by obejrzeć ogrody "Kapjas". |
Edek koło stacji w Kobiórze. |
Mijamy mostek kolejowy ... |
... który okazuje się obiektem zabytkowym z 2 poł. XIX w. |
11 km za nami, więc można chwilę odpocząć. |
Aleją Dębową zbliżamy się do Pszczyny. |
Pałac w Pszczynie. |
Rynek w Pszczynie. |
Ruszamy w stronę Goczałkowic mijając budynek Sądu Okręgowego. |
Wieża wodna z 1926 roku - obecnie restauracja. |
Po 28 km docieramy do Goczałkowic, by obejrzeć Ogrody rodziny Kapjas. |
Zwiedzanie rozpoczynamy od tzw. starych ogrodów. |
Potem przechodzimy do rozleglejszej, nowej części, która nadal jest rozwijana. |
|||
Zakątek "Wiejska zagroda". |
|||
Domek Hobbita? |
|||
Hobbit Edi :) |
|||
Zaglądamy jeszcze nad zaporę. |
W drodze powrotnej zatrzymujemy się w Pszczynie. Jola nie może podarować sobie waty cukrowej. |
Przed drogą powrotną - zasłużony obiadek. |
|
Wyjeżdżamy z Pszczyny w stronę Tychów. |
Mijamy jakąś okazałą rezydencję. |
Po godzinie docieramy nad jezioro Paprocańskie, gdzie kończymy wycieczkę. |
Trasa wycieczki - ok. 55 km. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |