Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W sobotę, późnym wieczorem podjęliśmy decyzję by zrobić planowaną trasę z Wisły do Katowic. Jedziemy pociągiem o 8:50. W Wiśle Głębcach jesteśmy o 10:35. |
Docieramy do ścieżki rowerowej prowadzącej wzdłuż Wisły. MIejscami jest sporo spacerowiczów i rowerzystów, ale da się utrzymać dobre tempo. |
Dojeżdżamy do Ustronia. W głębi Czantoria. |
Za Ustroniem zatrzymujemy się na kawę i gofry. |
Mój ładniejszy :) |
Jedziemy dalej ... |
Ale nie całkiem w tamtą stronę :) |
W Wiśle nie za wiele wody. |
Tuż za Skoczowem mieliśmy zjechać z Wiślanej Trasy Rowerowej (WTR) w kierunku Pierśca. Niestety przegapiłem skręt i nadłożylismy kilka km. To stawy w okolicach Gołysza i Zaborza. |
Wjeżdżamy w lasy i kierujemy się na Zabrzeg i Goczałkowice. |
Podjazd na zaporę w Goczałkowicach. |
Widok z zapory na Beskidy. |
Jedziemy wzdłuż zapory, a potem dobrą ścieżką rowerową w kierunku Pszczyny. |
Na rynku w Pszczynie tłumy, a wszystkie knajpki oblężone. Udaje się znaleźć miejsce na obiad w pizzerii K2 Pub. |
Po obiedzie jedziemy przez Park Zamkowy, a potem standardowym szlakiem w kierunku Tychów. |
Autor relacji. Fot. Jola. |
Dalej zdjęć nie robiłem. To już rozlewisko na Muchowcu. |
Nie przepadam za selfiakami, ale niech będzie. |
Jest setka, a na koniec było 106 km. |
Trasa wycieczki. Było 106 km. Gdyby nie pomyłka byłoby ok. 100. W domu byliśmy ok. 18:40. Czystej jazdy wyszło ok. 6 godz. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |