Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Na spotkanie po rowerowym wyjeździe do Czech Ewa i Romek zaprosili nas do Brzeźnicy. |
W sobotę pogoda nie dopisała, więc zjawiliśmy się dopiero po południu na pizzę. |
Prezentacja kolejnej pizzy. |
I jeszcze jedna. |
W sobotni wieczór oglądaliśmy zdjęcia z wyjazdu, a w niedzielę szykujemy się do wycieczki rowerowej. |
Cherry czyli Szarlotka dziś z nami nie jedzie. Zostaje pilnować domu, co chyba jej się nie bardzo podoba. |
Przed wyjazdem: Jacek, Jola, Jasiu, Danka, Raketa, Lidka, Lila, Piotr, Ewa, Romek. |
Pierwszy obiekt na trasie, to pałac w Paszkówce. |
Obecnie właściciel przekazał wnętrza na zakwaterowanie dla uchodźców z Ukrainy. |
Mimo to, można rzucić okiem na niektóe pomieszczenia. Lokatorzy prowadzą też bufecik, gdzie za darmo lub za dobrowolny datek można napić się kawy lub zjeść ciastko. |
Jedziemy w stronę Skawiny. Trasa jest dość interwałowa - niczym w Czechach :) |
Lidka i Ewa. |
Kolejny przystanek, to Krzęcin z drewnianym kościółkiem z końca XVI w., przebudowywanym w późniejszych latach. |
Nietypowe dla tego typu konstrukcji dwie wieże dobudowano w XIX w. |
Po drodze można spotkać wiele kapliczek słupowych. |
|
Ra-bar-bar w Radziszowie. |
I jeszcze jedna kapliczka ze św. Florianem z końca XIX w. |
Docieramy do Skawiny i zatrzymujemy się na rynku. |
|
Danka, Jola i Lila. |
W Skawinie tzw. "kopciuchy" mają zakończyć żywot do końca 2022 r. Ale za to mają już swój pomnik. |
O! ... kurka wodna. |
Opuszczamy Skawinę. |
Wracamy wzdłuż kanału Łączany - Skawina. Tym razem jest całkiem płasko. |
Po powrocie trzeba się posilić. |
Trasa wycieczki. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |