| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Na bazę tradycyjnego już jesiennego wyjazdu rowerowego w Sudety, wybrałem Jańskie Łaźnie w Czeskich Karkonoszach. Tu zamieszkaliśmy. |
W niedzielę, po przyjeździe udaliśmy się na obiad, a potem mały spacer. |
Dom zdrojowy w Jańskich Łaźniach. |
Mijamy rzeźbę przedstawiającą Krakonoša i idziemy na grzbiet Janskiej Hory. |
|
Oznaki jesieni widać już bardzo wyraźnie. |
Mijamy Janską Boudę, przy której leci głośna muzyka. |
Tu jeszcze zielono. |
Schodzimy na dół do wieży widokowej i ścieżki w koronach drzew. Nie zamierzamy jednak korzystać z tej atrakcji. |
|
Ze ścieżki można ponoć oglądać niedźwiedzie zamknięte na ogrodzonym terenie. A tu można poudawać niedźwiedzia. |
Trasa spaceru. |
Trafiliśmy na pełnię księżyca. To widok z naszego tarasu. |
W poniedziałek jedziemy na pierwszą wycieczkę w stronę Trutnova. Ma być rozruchowo, ale jest jak zwykle. Na dzień dobry podjazd 18%, a potem błotka :) Ale popgoda dopisuje. |
|
Ola stwierdziła, że to może być drzewo dnia. |
Pojawiają się też widoki. Za nami Czarna Góra z trasami narciarskimi. Jola i Ola. |
A to ja i Ola. Fot Jola. |
|
|
Kościół w Vlčicach. |
Barokowa rzeźba Jana Nepomucena koło kościoła w Vlčicach. |
Może kolor jest tu zbędny? |
W Pilnikovie zatrzymujemy się na kofolę. Kościół jest dość malowniczo podniszczony. |
|
Mijamy jeziorka za Starymi Bukami. |
Ze wzgórza nad Trutnovem roztacza się widok na główny grzbiet Karkonoszy ze Śnieżką po prawej. A na pierwszym planie ... nie, to nie rzepak lecz gorczyca. |
Wspinamy się na wzgórze Šibeník (506 m) nad Trutnovem z pomnikiem gen. Gablenza. |
Wewnątrz pomnika są wąskie schodki, którymi można wejść na jego szczyt. Ola właśnie wygląda ze szczytowego okienka. |
|
Zjeżdżamy do Trutnova i docieramy na rynek. |
Fontanna Karkonosza (Liczyrzepy) z krasnalami wokół. |
Trasa wycieczki. |
|
|
Złota czeska jesień. A my jedziemy tym razem wprost z domu do Peca pod Śnieżką. |
Najpierw był szlak wokół Černej Hory (1300 m), ale gdy byliśmy już na wysokości 1150 skusił nas szlak prowadzący na szczyt. Końcówka była dość stroma. A w tle Śnieżka. |
Hotel Černá Bouda pod szczytem nie zachwyca architekturą. |
Śnieżka. |
|
Kolejne obiekty pod szczytem prezentują się dużo lepiej. |
Zjeżdżamy na drugą stronę grzbietu z widokiem na kolejny horski hotel i panoramkę na południe. |
W sumie Černá hora nie jest wybitnym punktem widokowym, ale za to można odpocząć. |
... i rozprostować plecy ;) |
|
Wracamy na szlak czerwonym pieszym, który w pewnym momencie staje się mało rowerowy. A mapy.com ostrzegały! |
Wkrótce znów da się jechać. Mijamy kolejne boudy, których jest tu mnóstwo. |
Przy Husovej boudzie zaczyna się długi zjazd asfaltem do samego Peca. |
|
|
Towarzyszy nam piękny widok na grzbiet Karkonoszy ze Śnieżką (po prawej) i Studniční horą po lewej. |
W Pecu zatrzymujemy się na knedle i kofolę. |
Z polan nad Velką Upą otwiera się widok m.in. na Černą horę z przekaźnikiem. Stąd wygląda plaskato. |
Przed kolejnym stromym podjazdem zmieniamy trasę i testujemy zielony szlak pieszy, który okazuje się całkiem przyjemny. |
|
Jedziemy w stronę Hornego Maršova. |
Horní Maršov - do domu już blisko. |
Trasa wycieczki. |
W środę robimy odpoczynek od rowerów i idziemy na wycieczkę pieszą z Peca na Śnieżkę. |
|
Robi się groźnie ;) |
Do góry idziemy szlakiem niebieskim. |
Strome zbocza głównego grzbietu Karkonoszy. |
|
|
Żleb – Úpská jáma na stokach Studničnej hory. |
Studniční hora. |
Budynek stacji wodociągowej z 1912 r. zaopatrującej w wodę Czeską Boudę na Śnieżce. |
Pompy we wnętrzu budynku. |
|
Jeszcze jeden widoczek. |
Śnieżka. |
Docieramy do Domu Śląskiego i wstępujemy na kawę. Na zewnątrz mocno wieje. |
Ruszamy na szczyt niebieskim szlakiem okrężnym, gdzie spodziewamy się mniejszych porywów wiatru wiejącego z południa. |
|
Równia pod Śnieżką. |
Docieramy na szczyt. |
||
|
Wieje. Jest nawet dowód w postaci filmiku. |
Widok na zachód. |
Schodzimy żółtym szlakiem. |
|
|
Ciekawostka przyrodnicza. |
Na skrzyżowaniu szlaku żółtego i zielonego robimy przerwę na kofolę. |
||
|
Zielony szlak jest dość stromy i kamienisty. |
Na koniec spotykam padalca. |
Trasa wycieczki. |
Na kolejną wycieczkę rowerową, której celem będzie Špindlerův Mlýn rozpoczynamy w Benecku. |
|
Ławeczka. |
Osada Horní Mísečky pod Medvedinem, to głównie ośrodek narciarski i węzeł szlaków. |
Z polany pod wyciągiem na Medvedin ukazuje się Železný vrch (w centrum) i główny grzbiet Karkonoszy. |
Docieramy do Špindlerův Mlýna. |
|
Zwiedzamy pokrótce miasteczko, a potem idziemy na kawę i coś słodkiego. |
Wracamy na szlak. |
Widok na dolinę Łaby. |
Na koniec miały być jeszcze single w okolicach Benecka, ale okazało się, że są to zarośnięte drogi i ścieżki - wprawdzie z grubsza oznakowane, ale zupełnie nieprzygotowane. |
|
Po wycieczce jedziemy do pobliskiego miasta Vrhlabi na obiad i krótkie zwiedzanie. To zamek otoczony ładnym parkiem. |
Kościół św. Wawrzyńca. |
Liliputy w krainie olbrzymów. |
|
|
Trasa wycieczki. |
Na kolejną wycieczkę startujemy z Hostinnego w kierunku Jilemnic. |
Poruszamy się grzbietami z widokami na Karkonosze. |
Gdzieś na szlaku. |
|
W Dolnej Kalnej zauważamy taki osobliwy pomnik. |
Okazuje się, że jest on poświęcony 50 rocznicy nocnego wyjścia na Śnieżkę na wschód słońca. |
Na cmentarzu przy kościele jest natomiast kilka ciekawych pomników. |
|
|
Zamek Studenec i hotel zamkowy nie są w najlepszej kondycji. |
Natomiast otoczenie kościoła całkiem ładnie uporządkowane. W głębi budynek zamku. |
Jedna z chałup wiejska strefy zabytkowej w Karlovie. |
Podjeżdżamy na widokowy grzbiecik nad wsią Svojek. |
|
Krótki odpoczynek po podjeździe. |
Dotychczas było sporo asfaltów, teraz jest trochę szutrów. |
Ola na szlaku. |
|
|
Przed Jilemnicami zbaczamy z asfaltu leśne drogi Hrubego Kopca (507 m). |
Zjeżdżamy w stronę Jilemnic. |
Jilemnice - neorenesansowy budynek szkoły. |
Po kawie podjeżdżamy obejrzeć Zvědavą uličkę z zabudową z pocz. XIX w. |
|
W Jilemnicach warto również obejrzeć zamek z XVI w. przebudowany w XIX w. Obecnie mieści się w nim Muzeum Karkonoskie. |
Na koniec wstępujemy na rynek. |
||
|
Dobrymi leśnymi drogami zmierzamy w stronę miejscowości Horni Branna. |
Horní Branná - neoromański grobowiec rodu Harrachów. |
||
|
Horní Branná - zamek. |
Jesień w pełni. |
Kunčice - klasycystyczna kaplica NMP. |
Końcowe kilometry naszej trasy prowadzą doliną Łaby. |
|
KOsciół św. Trójcy w Hostinnem. |
Ratusz w Hostinnem z wieżą z XVI w. |
Tu kończymy wycieczkę i idziemy na obiad. |
Rynek w Hostinnem. |
|
Trasa wycieczki. |
W sobotę zwijamy naszą bazę i przed powrotem do domu zamierzamy się jeszcze pobawić na singlav koło Trutnova. |
Planujemy zjechać dwoma lub trzema niebieskimi trasami. |
Niby nibieski, ale są też takie atrakcje. |
|
Na poczatek jedziemy singlem o nazwie "Kozi trail". |
To było bardziej straszne z wyglądu niż trudne do przejechania. |
Trasa dojazdowa i trasy dwóch niebieskich singli. |
|
Trasy wszystkich wycieczek. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||