Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Wycieczkę na Prusów i Słowiankę zaczynamy od wizyty w Biedronce. Jola nie dołączyła jednak do zespołu, lecz pojechała z nami. |
Startujemy w Węgierskiej Górce, a z Milówki skręcamy w kierunku Prusowa. Na razie jest pod górkę, ale łatwo. |
Pogoda super, choć dość mocno wieje. |
Waldkowi można zrobić zdjęcie, gdy sam zatrzyma się by pstryknąć fotkę. |
Widok na Beskid Śląski. |
A to przykłady współczesnej architektury beskidzkiej. |
I nieco bardziej tradycyjne formy. |
|
Zatrzymujemy się na chwilę przy kapliczce pod Prusowem. |
Dalej nie jest łatwo. Tylko Waldek podjeżdża, reszta ekipy pcha. |
Jest nie tylko stromo, czego na zdjęciu nie widać, ale też kamieniście. |
|
Końcówka podjazdu jest łatwiejsza - można jechać. |
Kolejna kapliczka - do grzbietu Prusowa już niedaleko. |
Na szczyt Prusowa nie wjeżdżamy, lecz kierujemy się na Halę Boraczą. |
Jola i Marta. |
Widać już zabudowania na Boraczej, a w tle masyw Lipowskiej. |
Przy schronisku taki tłum, że zatrzymujemy się poniżej, w spokojniejszym miejscu. |
||
Zjazd czarnym szlakiem do Żabnicy w górnej części nie był banalny - mniej zaawansowanym polecamy wariant asfaltem. Za to podjazd na Słowiankę, to głównie asfalt. |
Przy jednej z posesji taki apel. |
Na horyzoncie można wypatrzeć Beskid Śląsko-Morawski. |
A tu Pasmo Baraniej Góry. |
Trawers w kierunku Słowianki na razie sympatyczny, ale potem będzie trochę błotka. |
A to autor z drugiej strony obiektywu. |
Na Słowiance zatrzymujemy się na herbatkę i piwo. |
Fragment szlaku w kierunku grzbietu Magury jest makabrycznie błotnisty. Zdjęcie zrobione już na końcówce tego odcinka. |
Typowy beskidzki widoczek. |
Dalej szlak jest już przyjemniejszy. |
Widok na Skrzyczne... |
... i Babią Górę. |
Zjazd z Kiczory nie był całkiem łatwy, ale potem mamy długą prostą asfaltem do Brzuśnika i Cięciny. |
Trasa wycieczki. 38 km i ok. 1100 m podjazdów. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |