Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Na rowery zaczęło być za zimno, więc w długi listopadowy weekend postanowiliśmy przypomnieć sobie Małą Fatrę. |
Pierwszego dnia, w czwartek wybraliśmy się z Darkiem i Paskudą w Dolne Diery i na Boboty. |
Jola w Dierach. |
|
Pogoda dopisuje. |
Docieramy na przełęcz Podžiar z widokiem na Mały Rozsutec. |
Koliba Podžiar. |
Szałas na przeł. Podžiar. |
Rozpoczynamy podejście na Boboty z widokiem na Rozsutce i Stoh. |
Podejście jest bardzo strome - jak to w Fatrze. Paskuda i Tymek. |
Nagrodą są piękne widoki m.in. na Rozsutec i Stoh. |
Na grzbiecie i południowych stokach Bobotów jest sporo skalnych ścian i wychodni. |
Zejście w stronę Tiesňav też obfituje w atrakcje. |
Kończymy wycieczkę w Terchovej. W tle pomnik Janosika, który stąd pochodził. |
||
MIjamy haluszkarnię, ale obiady będziemy na tym wyjeździe spożywać naprzeciw naszej kwatery, w Janosikovej Kolibie. |
Skalny wielbłąd czuwa nad Tiesňavami. |
Trasa wycieczki z nieco uciętym odcinkiem początkowym. |
Poranek powitał nas szronem na trawie i jabłonce. |
Dzisiaj wybieramy się na Wielki Fatrzański Krywań z Vratnej. Rozpoczynamy podejściem na Gruń. |
Na razie idzie się całkiem przyjemnie. |
Po kawie, czekoladzie lub kofoli na Gruniu zaczynamy mozolne podejście na Południowy Gruń.. |
Boboty - tam byliśmy wczoraj. |
Otwierają się też widoki na Beskidy. |
Podejście na Południowy Gruń jest jednym z bardziej stromych podejść w Małej Fatrze. O tej porze roku dodatkowo jest błotniście i ślisko. |
Mały Rozsutec i Rozsutec. |
W końcu docieramy do głównego grzbietu. |
I nieco szersza panorama. Z lewej Beskidy z Babią Górą, między Rozsutcem, a Stohem Minczol w Magurze Orawskiej, a z prawej Wielki Chocz. |
Ja na tle Stoha [fot. Jola]. |
Waldek, Marta i Jola. |
I znowu ja w drodze na Wielki Krywań. [fot. Jola] |
Darek i Paskuda. |
Z morza mgieł wynurzają się Góry Choczańskie i Niżnie Tatry. |
Przez Steny i Chleb zmierzamy w kierunku najwyższego szczytu Wielkiej Fatry. |
Są też Tatry - głównie Zachodnie, ale za nimi można wypatrzeć kawałek Wysokich. |
Na grzbiecie Małej Fatry. |
Morza mgieł w Kotlinie Turczańskiej pomiędzy Wielką Fatrą i Luczańską częścią Małej Fatry. |
Nasza ekipa na Południowym wierzchołku Sten: Jola, Tymek, Darek, Paskuda, Marta i Waldek. |
|
W razie gdyby zdarzyła się jakaś lawina, można zadzwonić po Mamba Taxi :) |
Takie panoramy można by rozgryzać godzinami. |
My jednak z zaciśniętymi zębami zmierzamy na szczyt. |
|
A tu już schodzimy ze szczytu. |
Postanawiamy oszczędzić sobie stromego zejścia i zjechać na dół kolejką. Na Słowacji obowiązują obostrzenia Covidove. Trzeba być "zaoczkovanym", żeby skorzystać z kolejki lub restauracji. |
U nas wszyscy zaoczkovani i zamaskowani. |
Wracamy do Terchovej, której z lewej strzeże Janosik, a z prawej, nad Tiesnavami - Mnich. |
Trasa wycieczki. |
Kolejnego dnia postanawiamy dotrzeć na Mały Fatrzański Kryvań. Niestety zapominam wziąć aparatu, więc tym razem będą fotki z telefonów mojego i Joli. Póki co torujemy w liściach po kolana. |
Ponad lasem otwiera się widok na Rozsutec. [fot. Jola] |
Podchodzimy dalej, na sedlo Bublen, spoglądając na wczorajsze podejście stokiem Południowego Grunia (na prawo od Rozsutca). [fot. Jola] |
W porywistym wietrze docieramy na wierzchołek Małego Kryvania i chowamy się za kamiennym murkiem. |
Widok z Małego Kryvania na Beskidy m.in. Śląski, Raczę, Pilsko, Babią. [fot. Jola] |
Początkowo planowaliśmy zjechać na dół kolejką, ale ponieważ było zbyt wcześnie, więc wydłużyliśmy wycieczkę schodząc grzbietem Kraviarske - Żitne - Baraniarky. [fot. Jola] |
Na przełęczy wiatr cichnie, więc można poleżeć gapiąc się w niebo :) |
Po kolejnych wejściach i zejściach oraz ciekawej, skalnej perci zdobywamy Baraniarky. Stąd czeka nas już tylko zejście do Vratnej i 2 km asfaltu. |
Trasa wycieczki: 18 km i ok. 1600 m podejść i zejść. |
W niedzielę Paskuda i Darek wracają do domu, Żaby postanawiają zrobić Rozsutec, ja odpuszczam po wczorajszej wycieczce i robimy z Jolą tylko krótką wycieczkę dol. Obšívanki do Tiesnav. U wylotu doliny spotykamy sporo zimowitów. |
W ten sposób Słowacy zabezpieczyli ostatnio przed erozją wiele stromych fragmentów szlaków. Niezbyt te schody piękne, ale na pewno skuteczne. |
Widoki ograniczają mgły. |
Zanokcica skalna. |
Iglica skalna w dol. Obšívanki. |
Podchodzimy na przeł. Malé Nocľahy. |
Mgła też potrafi być fotogeniczna. |
Na przełęczy. |
Pojawia się nawet nieco błękitu. |
|
Podczas zejścia jest trochę atrakcji. Spotykamy też znacznie więcej turystów niż na podejściu. |
I znów mglisto-skalne widoczki. |
||
Trasa wycieczki. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |