Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W Mikołajki pogoda zrobiła się znów rowerowa. Aby zmienić nieco rejon działania wymyślam wycieczkę z Łaz do Katowic z wykorzystaniem pociągu. Nadal obowiązują maseczki. |
Startujemy z Łaz w stronę Siewierza zielonym szlakiem pieszym przez Ciągowice. |
Jedziemy w szóstkę: ja, Jola, Ola, Marta, Nowy i Olek (który na dzień dobry zrobił ponad 100 km z Żywca do Łaz!). |
Trasa miała być lekka, łatwa i przyjemna, ale już na początku wpadliśmy w niezłe błota. |
Udało się wydostać z matni, choć niektórzy okupili to mokrymi butami, a rowery nadawały się wprost do myjni. Na przyszłość - lepszy jest chyba wariant z Wiesiółki szlakiem rowerowym. |
Dalsza droga była już OK. Nowy sprawdza trasę. |
Ubłoceni, ale zadowoleni jedziemy na kawę do Siewierza. |
Pierwsze spojrzenie na zamek w Siewierzu - nieco od tyłu. |
Mijamy kościól św. Macieja Apostoła. |
Rynek w Siewierzu. |
Dom z XVIII w. przy rynku w Siewierzu. Kawę kupujemy w Żabce, a spożywamy na ławeczce. Knajpy działają nadal w trybie covidowym - "tylko na wynos". |
Jedziemy jeszcze raz pod zamek. |
Jola, Olek, Ola, Nowy i Marta. Tylko mnie tu brakuje. |
Z Siewierza jedziemy szlakiem zamkowym w stronę Pogorii. Jest nawet trochę pod górkę. |
Całkiem malownicze chabazie - zwłaszcza pod słońce. |
|
Pogoria IV - największy i najmłodszy ze zbiorników wodnych w okolicach Dąbrowy Górniczej. Jeziora powstały przez zalanie wyrobisk piasku podsadzkowego wydobywanego na potrzeby kopalń. |
Obecnie są to tereny rekreacyjne, bardzo tłumnie odwiedzane zwłaszcza w pogodne dni. W tym miejscu robimy popas, a Nowy gubi rękawiczkę, którą znajdzie dopiero w domu :) |
Ola i Marta na tle molo na Pogorii III. |
Nie zatrzymujemy się na Pogorii III, bo za dużo ludzi, a czasu też już mało. Jedziemy w kierunku Grodźca w klimatach nieco industrialnych. |
Tuż przed zachodem słońca docieramy na najwyższy punkt trasy Górę św. Doroty, zwaną Górą Dorotką (382 m.). Kościółek na szczycie też w antycovidowym kombinezonie. |
Żółtym szlakiem zjeżdżamy do drogi. |
Zjazd prawie jak w górach, a za nami płonący las ;) |
Dalej było za ciemno na fotki. Warto dodać, że przy wyjeździe z modernizowanego Parku Rozkówka trafiliśmy na krótki ok. 150 m. odcinek drogi z gęstym błotem, które zalepiało wszystko i blokowało koła. Miejmy nadzieję, że to miejsce zostanie wkrótce uzdatnione jak cały park. |
Trasa wycieczki - 58 km. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |