Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W sobotę po południu wybraliśmy się na krótki wypad rowerowy na "Pojezierze Panewnickie". |
Nad jednym ze stawów. |
Jesień w pełni. |
|
Trasa wycieczki, po której trafiliśmy na covidovą izolację. |
Po dwóch tygodniach izolacji i wyzdrowieniu możemy wreszcie wyjść na powietrze. Robimy krótki, pieszy spacer po lesie w rejonie Kostuchny. |
||
A to już rodzinna wycieczka rowerowa z Katowic do Tychów. |
Jedziemy standardową trasą przez lasy Murckowskie w kierunku Lędzin. Jest zimno, wietrznie, ale słonecznie. |
||
Jest trochę pod górkę - w końcu podjeżdżamy w okolice najwyższego wzniesienia Katowic Wzgórza Wandy (357 m). |
Rezerwat "Las Murckowski". |
||
Zatrzymujemy się na kanapkę i herbatkę na leśnym biwaku Lasów Państwowych. |
Dojeżdżamy do Lędzin. Na horyzoncie wzgórze Klimont z kościółkiem św. Klemensa. Zaraz tam będziemy. |
Spod kościółka można dostrzec Beskidy, a nawet Tatry, ale dziś nie są na tyle wyraźne by warto było robić zdjęcie. |
Z Lędzin jedziemy do Bierunia Starego, gdzie oglądamy ciekawą fontannę z postaciami "utopców" z Żabiego Kraju, jak nazywano te tereny. |
Drewniany kościółek św. Walentego w Bieruniu. |
Za Bieruniem objeżdżamy fajną ścieżką jezioro Łysina", a potem jedziemy do Tychów na Paprocany i na stację Tychy Lodowisko, skąd pociągiem wracamy do domu. |
Trasa wycieczki. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |
08.11.2020 Kostuchna - spacer
22.11.2020 Katowice - Tychy