Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W niedzielę umawiamy się z Raketami na pieszą wycieczkę do Czech w Beskid Śląsko-Morawski. Pierwszym celem wycieczki jest szczyt o wdzięcznej nazwie Bobek. |
Muchomory obrodziły. |
Podchodzimy niebieskim szlakiem. |
Pojawiaja się widoki na Lysą Horę i Travny. |
Jola, Lidka, Kuba i Raketa na Bobku. |
Widok z Bobka na Knehyne (1257 m) i Lysą Horę (1323 m). |
Zdobywcy Bobka (855 m). |
Kolejny cel - Hluchanka osiągnięty. Idziemy dalej na Bumbalkę :) |
Trochę przesunięta granica słowacko - czeska. |
Docieramy do chaty Kminek. |
Uznajemy, że czas coś zjeść. |
|
Kapliczka przy chacie Kminek. |
Po drodze mijamy jeszcze dwa schroniska - m.in. Masarykovą chatę. |
Po kawie na Bumbalce schodzimy ładną, bukową aleją w kierunku Salajki. |
"Nigdzie" lub "Gdzieś". Trudny wybór. |
Dochodzimy do przysiółka Salajka. |
W dolinie Smradlavy oglądamy i wąchamy "Smradlavy pramen". |
Woda w źródle ma specyficzny zapach i osad. |
Zameczek myśliwski w Bilej z 1906 r.. |
Kościół św. Bedřicha w Bilej z 1873 r, wzorowany na kościołach skandynawskich. |
Kościół w Bilej ze wszystkich stron. |
A jakby ktoś chciał na rowerku, to w Bilej ma do dyspozycji kilka single traili i sporo szlaków rowerowych. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |