Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W wyjątkowo pogodną październikową niedzielę postanowiliśmy zrobić chyba ostatnią masową wycieczkę rowerową w tym sezonie. Startujemy z Pogorii III w 19 osób. |
Jedziemy wzdłuż Pogorri III, a potem Pogorii IV na północ, do Siewierza. |
Zuzia, Jasiu, Maciek i Jola. |
Zbieramy grupę przed dalszą drogą. Ewa, Kasia, Mikser, Romek, Raketa i Agata. |
Nowo wyznakowany szlak prowadzi szutrową ścieżką przez pola. Tu akurat za chwilę przetnie drogę. Agata i Kasia. |
Ktoś miał fantazję i postawił daczę w formie wiatraka. |
Kontynuujemy trasę w stronę Siewierza. |
Zbaczamy z trasy ok. 500 m w bok. Czas na małą przerwę w barze przy parkingu, przy drodze Katowice - Warszawa. |
Uzupełniamy elektrolity czym kto lubi. Są też słodkości - nawet ciasto. |
I wkrótce docieramy do celu - przed nami ruiny zamku Biskupów Krakowskich w Siewierzu. |
Wchodzimy na dziedziniec zamku. |
Oglądamy fragmenty piwnic. |
Zamek został zabezpieczony jako tzw. trwała ruina po 1999 r. |
Widok z wieży na Siewierz z wieżą kościoła parafialnego św. Macieja Apostoła. |
Barokowo-klasycystyczny kościół św. Macieja w Siewierzu. |
|
Kamienica mieszczańska z XVIII wieku przy Rynku. |
Cały peleton w postaci uporządkowanej na siewierskim rynku. |
I to samo w formie rozporszonej. |
Pada pomysł, żeby skosztować lodów. |
Jola wybrała największego loda :) |
Rodzina K. w komplecie - Jasiu, Danka, Ola i Maciek. |
Skoro jesteśmy w Siewierzu, to warto też zobaczyć z bliska jeden z najstarszych kościołów w Polsce, zbudowany w poł. XII w. - romański kościół św. Jana Chrzciciela. |
Wnętrze zamknięte - kościółek jest czynny tylko 2 razy w roku - w dzień patrona Jana Chrzciciela oraz w Zaduszki. |
Ruszamy w drogę powrotną - najpierw asfaltem, lekko pod górkę, w stronę Trzebiesławic. |
Zuzia na "górskiej" premii. |
Kolejni uczestnicy docierają na szczyt pagórka. |
Za Trzebiesławicami wjeżdżamy w las. I też pod górkę, ale za to w terenie. Kasia. |
Agata. |
Fragment Trzebiesławickiego Lasu w jesiennej szacie. |
A to już szlak rowerowy po wschodniej stronie Pogorii IV. |
Przez Piekło dojeżdżamy nad Pogorię III. |
Spotykamy Paskudę i Darka z Olgą i Tymkiem - tym razem nie mogli się z nami wybrać, ale przyjechali na zakończenie imprezy. Zamiast Paskudy na zdjęciu Agata i Jola. |
Wdłuż plaży nad Pogorią III dojeżdżamy do końca trasy. |
Trasa wycieczki - na mapce 45 km, na liczniku 48. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |