Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Chatkę w Lachowicach opuszczam o 9:50. |
Wjeżdżam na płaj w kierunku Koszarawy Cichej. |
Zjeżdżam do Huciska - zaniedbany budynek stacji kolejowej. |
Pozostałości pieca hutniczego w Hucisku. |
Po pierwszym podjeździe przez Marczaki w Pasemku Pewelsko-Ślemieńskim czeka mnie zjazd asfaltem do Ślemienia i Gilowic. |
W Ślemieniu powstaje nowy skansen Ziemi Żywieckiej. |
Przydrożna kapliczka z typowym w tych rejonach motywem. |
Drewniany kościółek w Gilowicach św. Andrzeja Apostoła wybudowany w I połowie XVI wieku w Rychwałdzie, przeniesiony do Gilowic w 1757 roku. |
12:30 - po mozolnym podjeździe (ok 380 m) osiągam przełęcz Kocierską 718 m n.p.m. i robię pierwszy nieco słższy odpoczynek. Nie ma tu co focić, więc dokumentalnie pstrykam ośrodek Konferencyjno-Wypoczynkowy "Kocierz". Teraz będzie już z górki. |
13:05 OSP Andrychów. |
Rynek w Andrychowie. |
Pałac Bobrowskich zwany Zamkiem Andrychowskim. |
Rzut oka na Andrychów i kawałek Beskidu Małego. |
Beskidy coraz dalej za mną - jadę w kierunku Głębowic, Polanki Wielkiej i Oświęcimia. |
14:00. W Głębowicach w barze znanym z jednego z poprzednich wyjazdów w te rejony uzupełniam elektrolity - małe piwko i tymbark. |
Kościół św. Mikołaja w Polance Wielkiej z 1658 r. Kolejne miejscowości - m.in. Porębę Wielką mijam bez zwiedzania - niedawno tędy jechaliśmy. |
O 15:10 jestem na remontowanym rynku w Oświęcimiu. |
Po małym posiłku jadę dalej. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Oświęcimiu. |
Zamek w Oświęcimiu. |
Zamek i kościół widziane z mostu na Sole. |
Kościół pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych i bulwary nad Sołą w Oświęcimiu. |
16:00. Mijam most na Wiśle. |
Początek dość kuriozalnej ścieżki rowerowej w Bieruniu. |
Kapliczka przydrożna. |
Drobne urozmaicenia na ścieżce rowerowej. |
Kolejne atrakcje dla rowerzystów + odwrócony znak ciągu pieszo rowerowego. |
Kościół w Bieruniu Nowym. Wybudowany w 1909 jako kościół ewangelicki, odkupiony przez katolików w 1922 r. |
Wreszcie opuszczam ścieżkę i chodniczek przy DK44 i ruszam na północ, z widokiem na kopalnię "Piast" po prawej. |
Wjeżdżam w granice administracyjne Lędzin, choć do centrum miasteczka jeszcze kawałek. |
Przykład "ciekawej" współczesnej architektury sakralnej w Górkach k. Lędzin. |
16:50. Mijam Lędziny-Zamoście, przejeżdżam nad S1 i za chwilę ... |
... wjeżdżam w lasy Lędzińsko - murckowskie. |
Jeziorko w lasach lędzińsko - murckowskich. |
Jest 17:15 i za chwilę ... |
... stuknie 100 oraz przetnę ul. Beskidzką łączącą Kostuchnę z Mysłowicami. |
|
Jadę dalej lasami w kierunku Wzgórza Wandy (329 m n.p.m). |
Za wzgórzem skręcam w kierunku Murcek, podziwiając piękne lasy murckowskie objęte rezerwatem przyrody. |
Murcki - rzadki przypadek sensownie wyznaczonej drogi dla rowerów. |
I znów lasy - nieco już jesienne. |
Ostatnia prosta lekko z górki i ... |
... ląduję na Rybaczówce nad stawem Janina nieopodal Giszowca. Tu mogę sobie pozwolić na duże, lane Książęce - czerwony lager :) Jest 18:00, do domu już niedaleko. |
Rzut oka na ciąg pieszo - rowerowo - rolkowy na Muchowcu. Słońce wkrótce zajdzie - wszak to już druga połowa września. |
Katowice - wieża ciśnień na terenie Huty Ferrum, przy ul. Murckowskiej. |
Powoli zapada zmierzch. |
Prawie w domu. |
18:56 - katowickie rondo. Zgodnie z planem o 19:00 jestem w domu. |
Trasa wycieczki. Dane z licznika: 117 km, AV: 17,3 czas jazdy: 6:45 godz, całkowity czas: 8:50 godz. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |